Zatrudnił mnie sklep Prosto

prostoJuż powoli traciłem nadzieję na jakąkolwiek wakacyjną fuszkę. Myślałem o wyjeździe za granicę, ale nie znalazłem odpowiednio wcześniej niczego sensownego. Potem pochodziłem po różnych z knajpach z CV, ale okazało się, że wszędzie oczekiwali doświadczenia w pracy za barem, znajomości tworzenia drinków, albo przynajmniej podstaw tego fachu. Nie miałem ani tego ani tego. Głupio mi było na każdym kroku wyciągać kieszonkowe od rodziców, a totalnie nie miałem skąd wyciągnąć kaski.

W sobotni ranek, wraz z bratem wybrałem się na bezsensowną włóczęgę po sklepach, choć zupełnie nie miałem na to ochoty. Na tablicy informacyjnej zauważyłem ogłoszenie: Prosto sklep przyjmie pracownika. Zacząłem kojarzyć: czyżby to był prosto sklep, ten z marką Sokoła? Zdziwiłem się. Postanowiłem, że zadzwonię pod wskazany nr telefonu. Słuchawkę odebrał młody mężczyzna i od razu przedstawił mi opis stanowiska pracy. Nie chciałem kokosów, więc nie zawiodłem się finansową propozycją. Zachęciły mnie bardziej pracownicze zniżki i oferta pracy w młodym zespole. Ponadto moje stanowisko pozwalało mi złapać podstawy e-marketingu. Jak na wakacyjną pracę, całkiem nieźle, co? Najbardziej cieszę się z tego, że choć trochę przestanę się nudzić. Umówiłem się na rozmowę kwalifikacyjną na piątek, godzina 9:30. Ciekawe jak mi pójdzie. Trzymajcie kciuki!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *