Przeze mnie zrobiło się straszne zamieszanie w skateshopie

smiley-25515_640Musielibyście widzieć minę szefa, gdy rozdzwoniły się telefony! Dzień dobry, moje buty są niezgodne z rozmiarówką podaną na waszej stronie, dzień dobry, proszę zwrócić mi wpłacony hajs, kupię sobie te buty w innym skateshopie, dzień dobry, co wy sobie jaja robicie? Jak to pomylone rozmiarów?? Wszystkie ataki klientów odbijała osoba pracująca na telefonie. Miała przewalone najbardziej z nas. A wszystko to przez mój błąd. Nawet na opineo pojawiały się raz po raz opinie, że w skateshopie robi się jaja z klientów. Byłem pewny, że mnie zwolnią. Pierwszy dzień, taka porażka, nie dopilnowałem, powinienem był sumiennie przejrzeć wszystkie kartony. Poszedłem na łatwiznę. Chodziłem i czekałem na zawołanie od szefa. Nadeszło. Słuchaj młody. Chesz tu pracować? Chcę, odpowiedziałem. Na czym polegał Twój błąd? Chciałem za szybko wykonać swoje zadanie. Spuszczona głowa nie pozwalała mi podnieść wzroku. Nie. Chciałeś się wykazać. Ufam, że to była Twoja nauczka i więcej nie popełnisz takiego błędu . Nie popełnię. I cieszyłem się jak dziecko z drugiej szansy pokazania siebie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *