Moje pierwsze zadanie: SSG nerka

ssg_nerkaNie uwierzcie! Dostałem tę pracę! Po pierwszej uciesze przyszła szara rzeczywistość. Po zapoznaniu się z obsługa sklepu (obiekt był całkiem duży i był bardziej skateshopem niż sklepikiem markowym) poznałem swoje stanowisko. Brzmiało ono: człowiek od wszystkiego. Moim pierwszym zadaniem było przyjęcie dostawy, oczywiście pod okiem starszego kolegi. Zobaczyłem wielki karton podpisany „SSG nerka” Moim zadaniem było przeliczyć produkty, które dotarły, pogrupować je, ponieważ było kilka różnych modeli, a następnie dodać te ilości do systemu komputerowego naszej firmy. Pierwsza SSG nerka jaka wpadła mi w dłonie była czarno-czerwona, druga czerwono-czarna, trzecia też bardzo podobna. Miałem ogromny problem z rozróżnieniem kolorów, a tym samym z wykonaniem prawidłowo zadania. Nie przyznałem się jednak do tego, zwracałem uwagę na elementy, odszycia i odcienie. W końcu udało mi się poukładać nereczki w sposób pożądany. Niestety jak się okazało i tak popełniłem kilka błędów. Nie były aż tak duże i liczne, więc miałem nadzieję na uniknięcie konsekwencji – w końcu robiłem to pierwszy raz i miałem rację, zostałem nawet pochwalony za dobre i w miarę sprawne wykonanie zadania.